11 stycznia 2021

Jak wyglądają początki prowadzenia własnej działalności. Szycie i sprzedaż rękodzieła.

 Na początku 2021 roku na Instagramie oraz Facebooku dzieliłam się tym jak wyglądały moje pierwsze trzy miesiące pracy "na swoim". Temat opowiadania o kulisach pracy bardzo się Wam spodobał i powstały ciekawe dyskusje. Zbieram wszystko w jedną całość na blogu, dzięki czemu będzie to bardziej przejrzyste i przyjemne do poczytania. Dodam także kilka dodatkowych wniosków, które nie pojawiły się w pojedynczych wpisach. 

Mam nadzieję, że takie podsumowanie pozwoli Wam spojrzeć na prowadzenie własnej działalności z innej perspektywy, a dla mnie będzie tutaj pamiątką, do której zajrzę za jakiś czas i sprawdzę co się zmieniło.


Podzieliłam to na kilka podpunktów i w każdym opowiem o czymś innym.

1. Przygotowanie do odejścia z pracy etatowej.

2. Czym się zajmowałam w ciągu trzech miesięcy

3. Oczekiwania vs rzeczywistość

4. Błędy, które popełniłam

5. Dobre rzeczy

No to zaczynamy! 



1. Przygotowanie do odejścia z pracy 

Jest to czas kiedy podejmowałam decyzję i byłam w pracy na wypowiedzeniu umowy- sierpień i wrzesień, ważny moment w całym kontekście. 

Kiedy już świadomie podjęłam decyzję o odejściu z pracy etatowej to nadal miałam wiele wątpliwości, strach przed porażką i przed tymi wszystkimi trudnościami że nie dam rady, że będzie zbyt ciężko i że coś mnie przerośnie. Takie miałam pierwsze dwa/trzy tygodnie września.

...

Końcówka września była już spokojniejsza. Już miałam w głowie, że po prostu spróbuję i jeśli się coś nie uda to sobie z tym poradzę. A jeśli nie dam sobie rady to zawsze mogę wrócić do pracy na etacie i nie będzie to porażka. Nie każdy nadaje się do prowadzenia firmy przecież, może ja się nie nadaję?. Byłam już bardziej skupiona na planach, myśleniu o tym co będę robić, czym się zajmę.


W tym czasie myślałam też o takich niby prozaicznych rzeczach jak to, że będę więcej siedzieć w domu (pandemia na to nie wpłynęła) i nie będę np. jeździć tyle rowerem, że sama będę musiała wyznaczyć sobie wyjście na trening/spacer/rower. 

Czy będę potrafiła ustalić sobie godziny pracy i rozdzielić to z życiem po pracy. Myślałam, że będę mieć teraz dużo czasu na rozwijanie swojej marki oraz więcej czasu dla siebie.


Ważne- nie zaczynałam od zera, miałam już swoich klientów, całe wyposażenie pracowni i założoną DG. Czas oswojenia i przygotowania był trudny. Zbyt dużo myślałam jak to będzie zamiast wziąć papier i zapisać czego chcę. Nie spałam nocami, płakałam, bałam się. Gdyby nie wsparcie od bliskich osób to emocje by mnie zgasiły.


Dlaczego więc ostatecznie podjęłam decyzję o odejściu z pracy?

Uznałam, że to dobry moment w moim życiu, ponieważ nie mam żadnych zobowiązań prywatnych i tak na prawdę nic poza ewentualnie czasem i pieniędzmi nie stracę. A z drugiej strony to będzie taka życiowa próba radzenia sobie z wyzwaniami, odpowiedzialnością i bardzo cenne doświadczenie. 

Miałam także przygotowaną poduszkę finansową w razie gdyby coś mi się nie udało. Nie skorzystałam z niej przez te trzy miesiące, ale w kolejnych będę przeznaczać na inwestycje bez których moja działalność nie pójdzie do przodu. 



2. Czym się zajmowałam?

"kocham szyć, też chciałabym zająć się tym zawodowo, to spełnienie marzeń", "jeśli kochasz swoją pracę, to nie przepracujesz ani jednego dnia"

Czasem dostaje od Was wiadomości i komentarze o podobnej treści i jestem pewna, że piszą to osoby, które nigdy nie miały do czynienia z prowadzeniem działalności.

Bo to wcale nie wygląda tak kolorowo. Nie jest też tragicznie- wtedy nikt by tego nie robił. Ale w tym podsumowaniu chcę pokazać jak to wygląda z tej drugiej strony. Zaznaczam- w moim przypadku.

Wszystko zależy od tego co chce się robić w swoim biznesie. Czy nauczać, szyć na miarę, mieć własną markę, szyć dla firm, robić przeróbki, sprzedawać materiały... Różne są opcje w tej branży. Ja opowiem o tym czym się obecnie zajmuję.

✂ Jeszcze jak pracowałam na etatcie to rozpoczęłam współpracę z firmami, początkującymi markami. 

Polega to na tym, że ktoś chce coś sprzedawać, ale np. nie potrafi szyć, albo brakuje mu na to czasu i szuka kogoś kto się tym zajmie. Przychodzi do mnie. Omawiamy projekt (kiedy do zrobienia są konstrukcje, szablony) lub sposób szycia (jeśli klient ma swoje formy już wykonane). W pierwszym przypadku robię szablony i pierwsze odszycie, potem idzie do przymiarki, testów. Potem poprawki na szablonach i kolejne odszycia. Kiedy już projekt jest gotowy ( w jednym przypadku dopracowywanie trwało kilka miesięcy) można szyć jakąś serię u mnie lub ja przygotowuje dokumentacje dla szwalni.

Szyłam już ubrania damskie, męskie, dziecięce, ubrania dla psów, plecaki, myjki do twarzy, stroje treningowe, suknie ślubne i pewnie jeszcze coś o czym zapomniałam.

Drugą gałęzią mojej pracy są moje produkty- rękodzieło. Obecnie opaski do włosów, scrunchie i kosmetyczki. Z tym także jest sporo pracy, zwłaszcza takiej komputerowej, zdjęciowej, strategicznej. Wymaga to sporo czasu i nauki, cierpliwości i pokory.

Zdecydowanie zbyt mało czasu poświęciłam na to w tych trzech miesiącach i nie wyszło to tak jak sobie założyłam.

Jesienią ukazała się jesienna kolekcja opasek i frotek, ale potem źle zaplanowałam pracę i nie udało mi się wykonać takiej kampanii sprzedażowej przed świętami jaką sobie wymarzyłam. W grudniu miała także powstać kolejna kolekcja i też nie udało mi się tego zrobić, przez pracę dla innych klientów. 

Poza tym firma to faktury, przelewy, spotkania z klientami, maile, telefony, rozkminy, zdjęcia, social media, grafiki, paczki, zakupy...

Bardzo dużo czasu zajmuje mi prowadzenie mediów społecznościowych. Bardzo to lubię, ale robiłam to zbyt chaotycznie i bez planu, więc zajęło mi to zbyt dużo czasu. Przygotowanie tematów, zdjęć, odpowiadanie na komentarze, insta story, zrobiłam także transmisje na żywo oraz co tydzień prowadzę akcję #szyciowypiątek. Sporo tego, trochę przekłada się to na zarobki (zakupy rękodzieła), ale nie ma jeszcze takich efektów jakie chciałabym osiągnąć. 



3. Oczekiwania vs rzeczywistość

1️.Będę mieć więcej czasu, więc spokojnie ogarnę wszystkie ścieżki zawodowe, które sobie wyznaczyłam.

Rzeczywistość jest taka, że trzeba sobie wszystko dokładnie zaplanować, podzielić np tydzień na dni w których zajmuję się konkretnymi rzeczami. Wyznaczać czas na robienie poszczególnych rzeczy.

Nie ma zorganizowanej i dobrze wykonanej pracy bez planu.

2️.Będę mieć czas na rower, bieganie, wspinaczkę, książki itp skoro wcześniej pracowałam i jakoś to godziłam to teraz też tak będzie.

Rzeczywistość jest taka, że jak sobie nie zaplanuje czasu na to, jak tego nie wpiszę w kalendarz (nawet takie coś jak "odpoczynek") to zawsze praca będzie najważniejsza, bo nie oszukujmy się, w swojej działalności ZAWSZE jest coś do zrobienia. I to już jest psychologia i pogadanie ze sobą żeby zadbać też o wolny czas i np. sport- który dla mnie jest szczególnie ważny, bo dobrze na mnie wpływa (psychicznie i fizycznie)

3️.Im więcej klientów tym lepiej.

Im więcej klientów tym potrzeba dłuższych terminów lub więcej rąk do pracy. Obecnie mam dwie ręce, a wszyscy chcą wszystko na już.

Rzeczywistość-trzeba być po prostu asertywnym, pewnym wartości swojej pracy, realnie wyceniać pracę i czas na wykonanie.

I warto też wybierać sobie klientów, z którymi chce się pracować, nie z każdym warto. Ale do tego trzeba mieć już nieco doświadczenia.

4️.Z szycia da się utrzymać.

Ogólnie myślę, że jest to realne założenie. Ale nie w moim przypadku aktualnie oraz po tych trzech miesiącach jestem pewna, że nie chce się utrzymywać tylko z szycia. Ponieważ jest to zbyt wyczerpujące, za dużo siedziałam przy maszynie i myślę, że szybko bym się wypaliła.

Te cztery aspekty hmm nie powiem, że mnie zaskoczyły, ale po prostu się przeliczyłam i zawiodłam na moich wyobrażeniach. Na szczęście człowiek uczy się na błędach i ja także zamierzam. Są to cztery najważniejsze rzeczy, które chcę zmienić, ulepszyć w kolejnych miesiacach mojej pracy.


4. Błędy, które popełniłam

1️.Brak asertywności- szyciem na miarę nie zajmuję się już jakiś czas, chociaż miałam wcześniej powroty do tego. W wizji swojej działalności założyłam, że nie będę przyjmować takich zamówień. Jednak podczas tych trzech miesięcy ugięłam się dwa razy. A potem okazało się, że nie dam rady z braku czasu i musiałam to odkręcać.

2️.Drugi profil-założyłam go chyba w lipcu @pomyslnaszycie.sklep i miałam fajną wizję, że rozdzielę sprzedaż rękodzieła od nauki szycia. I bardzo ładnie to wygląda wizualnie, ma jakiś sens. Ale okazało się, że sprawiło mi to sporo problemów

- zabiera bardzo dużo czasu,

-czasem miałam wątpliwości gdzie co publikować (bo i tak wszystko obraca się wokół szycia)

-problemy techniczne z łączeniem z fanpagem, sklepem online itp

-miałam wrażenie że odbiorcy też się nieco pogubili i nie wiedzieli gdzie napisać wiadomość lub który profil oznaczyć (tak było?)

3️.Ceny usług. Temat jak rzeka! Między innymi dlatego, że mało osób o tym mówi. Jak wyceniać pracę usług krawieckich i przygotowywania szablonów i prototypów?

Kiedy jeszcze pracowałam na etacie to wiadomo, miałam stałe źródło dochodów i nie skupiałam się aż tak na obliczeniach ile co powinno kosztować, żebym wyszła na plus.

Teraz już muszę myśleć zupełnie poważnie o tym jak działam i ile chcę zarabiać.

Dlatego musiałam podnieść ceny i tłumaczyć klientom dlaczego (jeśli chciałam ich zatrzymać) i musiałam się na nowo nauczyć wyceniać swoją pracę i szacować czas krojenia, szycia czy robienia szablonów. Mega to trudne i czasem mi jeszcze nie wychodzi- głównie z braku pewności o wartości swojej pracy. 

Ten wpis także ma na celu uświadomić ludzi, którzy nie szyją lub nie wiedzą jak wygląda biznes od środka i pokazać jak wiele trzeba włożyć w to wysiłku, czasu, doświadczenia i że nie ma nic za darmo, a pracę ludzkich rąk warto szanować. 

4.Zosia samosia. Chciałam wszystko robić sama- żeby zaoszczędzić, nie musieć na nikim polegać. Ale prawda jest taka, że delegowanie zadań to część prowadzenia działalności. 

Drugi raz bym się nie podjęła samodzielnego tworzenia sklepu internetoweg- szkoda by mi było czasu, a specjalista zrobi to lepiej. 

Znalazałam także kilka innych rzeczy, które mogłabym oddać specjalistom i praca może przynieść lepsze efekty. Bez inwestycji nie ma zysku. 



5. Dobre rzeczy (w całym 2020 roku) 

✂rozpoczęcie akcji #szyciowypiątek w kwietniu, dokładnie 10.04. To był genialny pomysł i decyzja! Kosztuje to sporo pracy, publikowania, bycia online, ale jak widzę Wasze komentarze i wiadomości, że akcja motywuje Was do szycia, do nauki, do tworzenia to mega się cieszę, że rozpoczęłam to wyzwanie na Instagramie. Dziękuję, że bierzecie udział.

✂Identyfikacja wizualna mojej marki Pomysł na szycie wykonana przez Gosię- Pani Paluch gdzieś w okolicy maja. Logo jest cudowne! Wszystkie rzeczy, które przygotowała dla mnie Gosia cieszą nie tylko moje oko, ale i Wasze kiedy otwieracie paczki ode mnie. Cieszę, że z profesjonalnego wyglądu mojej marki. Dziękuję Gosia!

✂Otwarcie sklepu internetowego. Przez pot i łzy, ale jakoś to ogarnęłam. Sklep, w którym sprzedaje swoje produkty, gdzie mam automatyczne płatności i wygląda też nieźle. Zapraszam! Wejdź i sprawdź

✂Uszyłam dla siebie kilka rzeczy, które wyszły cudownie. Chociaż czasu na szycie dla siebie mam mało, to i tak jestem zadowolona z tego co udało mi się zrobić. 

✂Jesienne kolekcja ubrań dla sklepu Farwa, przy której pracowałam. Jestem bardzo dumna z elementów tej kolekcji, ponieważ miałam udział w projektowaniu, tworzeniu szablonów i wzorów i tym razem odbyło się to tak bardzo profesjonalnie, krok po kroku, a ubrania są dopracowane, pięknie uszyte i bardzo wygodne. Dobór kolorów, fasonów- jestem zachwycona. 

✂Odejście z pracy w październiku, to dobra rzecz dzięki której zdobędę nowe doświadczenia, podejmę się nowych wyzwań i sprawdzę się w prowadzeniu biznesu. Zobaczę czy się do tego nadaję, czy sprawia mi to radość i w jakim kierunku pójdę dalej. 



Dziękuję Ci za dobrnięcie do końca. Jeśli takie treści Ci się podobają i uważasz, że są wartościowe i wnoszą coś do internetowego świata daj mi znać w komentarzu. Więcej takich tematów poruszam na moim Instagramie, wskakuj tam i obserwuj profil :) 


Znajdziesz mnie tutaj:

FACEBOOK

INSTAGRAM


Zajrzyj też do mojego sklepu internetowego, gdzie sprzedaję swoje rękodzieło:


2 komentarze

  1. Takie ręcznie robione rzeczy są najpiękniejsze. Cudownie że masz taki talent.

    OdpowiedzUsuń
  2. Początki szycia może nie są łatwe, ale chciałabym się tego nauczyć.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas na przeczytanie wpisu! Czy chcesz coś dodać od siebie? Zapraszam do komentowania :)
Proszę podpisz się imieniem, tak będzie mi łatwiej odpowiedzieć.

TOP