11 marca 2019

Nowe umiejętności, czyli pierwsze kroki w tapicerowaniu

Jakiś czas temu, przy okazji wyzwania na Instagramie #zszyciawzięte organizowanym przez Joulenkę (jej blog) pojawił się temat nowych umiejętności. Napisałam wtedy o dwóch rzeczach. Pierwszą rzeczą była nauka montażu przelotek w zasłonach, a drugą opiszę Wam dzisiaj, bo bardzo mi się spodobała!  
Kiedy wyprowadzałam się z domu rodzinnego dostałam kilka krzeseł po babci i używałam je już półtorej roku, do czasu aż w ramach współpracy ze sklepem PINSOLA poproszono mnie o przygotowanie instrukcji tapicerowania. Pierwsza myśl była taka, żeby odmówić bo przecież nie potrafię i nigdy tego nie robiłam. Ale później, po przejrzeniu zasobów internetu i rozmowie z koleżanką uznałam, że to jest właśnie dobra okazja żeby się nauczyć! 
Ale zaraz zaraz, pierwszy raz i już mam przygotować instrukcję jako specjalistka? Uznałam, że zrobię próbne krzesła, a dopiero potem zabiorę się za to właściwe. Udały się wszystkie trzy i dziś chcę pokazać Wam to najlepsze.

W sklepie budowlanym zaopatrzyłam się z zszywach tapicerski i zszywki do niego (koszt 35zł), nie kupiłam pianki bo mam spory zapas włókniny i uznałam, że się nada (zobaczę z czasem czy za szybko się nie ugniecie i nie popełniłam błędu...), do tego inne narzędzia, nożyczki i oczywiście tkaniny tapicerskie, które znajdziecie tutaj: SKLEP oraz oczywiście kilka godzin (to krzesło zajęło mi 2,5 h) i masa cierpliwości. 
1. Rozkręcamy co się tylko da na części. Nie zgubcie śrubek, a w razie potrzeby wymieńcie na nowe
2. Najgorsza część, czyli wyjęcie starych zszywek. Zrobiłam to za pomocą śrubokręta płaskiego podważając nim zszywki, a potem wyrywałam je obcęgami. Dacie radę! 
3. Wszystkie elementy mamy już rozłożone na części. 
4. Pianka na oparciu mocno się kruszyła, więc uznałam że całą wymienię na dwie warstwy waty. Jeśli macie piankę, użyjcie jej. 
5. Wypełnienie przczepiam zszywaczem do oparcia
6. Gąbka na siedzisku w miarę dobrze się trzymała, więc dodałam tylko wartwę watoliny i zamocowałam zszywaczem. 
7. Wyprasowane stare elementy z tkaniny przykładam do nowego materiału i wycinam. 
8. Wycięty element na oparcie zszywam tak samo jak wyglądała stara część i przycinam rogi. 
9. Naciągam tkaninę na oparcie i mocuję zszywaczem. 
10. Oparcie mamy gotowe do montażu. 
11. Rogi w wyciętym kształcie na siedzisko zszywam na maszynie. Następnie nakładam materiał na siedzisko.
12. Podwijam brzegi i mocuję tkaninę zszywaczem do siedziska. 
13. Ostatnie etap to przykręcenie donowionych elementów do stelażu krzesła. 
Tak wygląda moje odnowione krzesło. 
Może nie jest super idealne i mogłam też odnowić drewniane elementy, ale jak na pierwszą styczność z wymianą tapicerki to jestem z siebie dumna. Zyskałam nową umiejętność, z czasem będę ją doskonalić i kolejne projekty wykonam już bardziej profesjonalnie.
A jeśli chcecie zobaczyć na prawdę profesjonalne wykonanie to zobaczcie tutaj: http://konturek.blogspot.com/  Ja jestem totalnie oczarowana odnowionymi fotelami i taboretami przez Alę! Właściwie całym jej blogiem, zaglądajcie koniecznie i inspirujcie się :) 
Zostało mi trochę tej tkaniny i musiałam ją jakoś fajnie wykorzystać! Uszyłam w końcu porządną poszewkę na krzesło do maszyn :) Pasuje tu idealnie! 

----------------------------------------------------------------------
Znajdź mnie tutaj:





♥♥♥
Faustyna

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Dziękuję za poświęcony czas na przeczytanie wpisu! Czy chcesz coś dodać od siebie? Zapraszam do komentowania :)
Proszę podpisz się imieniem, tak będzie mi łatwiej odpowiedzieć.

TOP