9 lipca 2018

Biel, mięta i koronka, czyli delikatność w weselnym wydaniu

Sezon na wesela trwa w najlepsze! 
Dla mnie to całkiem miły czas, pomimo tego, że nie mam okazji do zabawy na takich przyjęciach. Mam jednak wtedy najwięcej zamówień na piękne sukienki. 


Ta z dzisiejszego wpisu co prawda powstała rok temu latem, ale uznałam że i tak warto ją w końcu pokazać. Zwłaszcza, że jej właścicielka powróciła do mnie z nowym projektem na wesele-kombinezonem, który może widzieliście na Instagramie. 
Uwielbiam takie zadowolone klientki, które powracają chętnie i mają bardzo fajne pomysły na kolejne rzeczy ♥ 
Sukienka miała być długa, pastelowa z dodatkiem koronki i kokardą z tyłu. 
Wszystko się udało i wyszło według wizji. Ja jestem bardzo zadowolona z całości tego projektu. Sprawił mi mało problemów i szycie było przyjemnością. Jedyną rzeczą, której się obawiałam podczas pracy to to, że pobrudzę biały materiał... Ale tak bardzo się tym przejęłam, że ciągle czyściłam stół i maszyny, więc udało się bez prania ;) 
Na dół użyłam mocno pomarszczony szyfon w kolorze miętowym. A na górę użyłam tkaninę grubszą, ale lekko rozciągliwą, nie pamiętam jej nazwy. 
Koronka to cudo z moich zbiorów, które gromadzę z różnych źródeł. Prawda, że piękna? To był idealny dodatek! Początkowo pomysł był taki, żeby koronka była ukryta w szwie i wystawał tylko jej brzeg. Ale jak wygrzebałam z dna moich pudełek tą właśnie to do razu wiedziałam, że nie można ukryć nawet kawałka. Naszyłam ją więc na wierzch i pięknie zdobi górę sukni. 

Kokarda jest z tej samej tkaniny co góra, tylko dodałam wzmocnienie, żeby kształt się utrzymywał.
A tak wyglądała moja zadowolona klientka Dominika w dzień wesela. Prawda, że pięknie? 
Ja byłam zachwycona jak dostałam od niej zdjecia! 
To takie miłe uczucie, kiedy ktoś jest taki wdzięczny i szczęśliwy i nawet robi dla mnie specjalne zdjęcia naszego wspólnego dzieła ♥ 
Ten moment wynagradza wszystkie niedogodności szycia na miarę. 
Szczególnie zadowolona jestem z tyłu sukienki, bo często miałam z tym problem, że coś nie leżało jak trzeba. A tu układa się super, dekolt jest piękny i jeszcze podkreślony koronką :)
Tą sukienkę uważam za jeden z najlepszych projektów roku 2017. Szkoda, że dopiero teraz ją pokazuję, sama nie wiem dlaczego tak się stało... 
Ale w końcu jest! I mogę się nią cieszyć ponownie :)

Dajcie znać jak Wam się podoba całość, wykonanie, pomysł... :)


----------------------------------------------------------------------
Znajdź mnie tutaj:

2 komentarze

  1. Co się odwlecze to nie uciecze! Zdjęcia sukienki odczekały rok by zrobić wielkie wejście :) Sukienka piękna, a uśmiechnięta właścicielka dodaje jej jeszcze uroku. Jest cudnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to nic że z zeszłego roku, teraz też jest czas na takie sukienki :)
      Dziękuję za miłe słowa dla mnie i dla właścicielki :*

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas na przeczytanie wpisu! Czy chcesz coś dodać od siebie? Zapraszam do komentowania :)
Proszę podpisz się imieniem, tak będzie mi łatwiej odpowiedzieć.

TOP