2 lutego 2018

Moja pracownia w Gdańsku

Od dwóch dni biorę udział w wyzwaniu na Instagramie organizowanym przez Joulenkę, pewnie znacie :) Wyzwanie szyciowe #zszyciawziete, sprawdźcie koniecznie ten hashtag, można poznać bliżej osoby z szyciowym zamiłowaniem! 
Dziś dzień pt: mój kąt do szycia. Ale jedno zdjęcie na Instagram o mojej pracowni to za mało, więc powstał ten wpis :)


Dziś miałam luźniejszy dzień od szycia, więc gruntownie posprzątałam moją pracownię, nawet zrobiłam przegląd materiałów i pochowanych wszędzie skrawków, które oczywiście "kiedyś się przydadzą". Wiecie pewnie co mam na myśli, jeśli waszą pasją też jest szycie i siedzicie w tym po uszy ;)
Owocem dzisiejszego wielkiego sprzątania miało być oczywiście piękne zdjęcie na Instagram, ale zrobiłam ich tak dużo, że ciężko było się zdecydować na jedno... i powstał ten wpis.
Pokażę Wam wszystko! 
Pokazywałam Wam już raz moją pracownię, ale od tego czasu wiele się zmieniło, a moja pracownia już dwa razy zmieniała lokalizację. Teraz jest w Gdańsku Oliwie. 
Moja pracownia zajmuje pół pokoju, jest takim dużym "kącikiem" szyciowym. Mam dwie maszyny przemysłowe (trzecia, domowa pod stołem), zajmują dużo miejsca, ale są wspaniałe! 
Duży stół do krojenia. Wciąż jest za mały, ale bez niego byłoby bardzooo ciężko. 
Mój overlock Juki Mo 6800 i maszyna stębnówka Juki DDL 8700 mam już dwa lata. Najlepszy zakup w życiu! Nie zamienię na nic innego ♥
Moja pracownia nie mogłaby istnieć bez tego wspaniałego regału zrobionego przez mojego tatę ♥. Jest idealny, dopasowany do wymiarów pudełek w Ikei, które ciągle dokupuje :) Chociaż materiały ułożone na stosiku też świetnie się prezentują i od razu widać co gdzie jest. A że lubię dzielić je kolorystycznie i rodzajami to ilość pułek bardzo mi odpowiada. 
Niektóre rodzaje materiałów lubię mieć w jednym miejcu i od razu wiedzieć gdzie je szukać, dlatego właśnie przydają się pudełka i podpisy. Lubię mieć swoje miejsce pracy dobrze zorganizowane. 
Regał z dodatkami też wiele mówi o moim zamiłowaniu do organizacji. Pudełka, pojemniki, podpisy, organizery z przegródkami. To bardzo ułatwia pracę i przyspiesza poszukiwanie dodatków. 
Mój system przechowywania gazet o szyciu jest bardzo wygodny. Pisałam wcześniej o kopiowaniu listy wykrojów z każdego numeru TUTAJ WPIS, a teraz poukładałam gazety rocznikami w organizerach na dokumenty. Pomysł podpatrzony od koleżanki z pracy, polecam wszystkim! Połączenie tych dwóch pomysłów bardzo ułatwia szukanie odpowiednich wykrojów i od razu powstaje więcej czasu na szycie♥. 
Fajny organizer na przybory biurowe wypatrzyłam w Ikei, polecam :) 
Mam dwa rodzaje nici, małe i duże szpulki. Każdy rodzaj ma swoje miejsce, a stojaki i wieszaki zostały zrobione przez mojego brata ♥ Od razu widać każdy kolor, oczywiście poukładane są odcieniami ;) 
Uwielbiam pudełka z przegródkami z OBI! Wszystkie mniejsze dodatki, guziki, wstążki, taśmy, koronki, koraliki, zamki, zapięcia, metalowe części i wiele innych poukładałam właśnie w takich organizerach. Polecam! Aż przyjemnie się szuka.
Pod stołem mieści mi się maszyna domowa, koszki i kartony z wykrojami oraz papiery do rysowania form. Każdy skrawek miejsca w mojej pracowni jest zagospodarowany. 
Teraz z braku miejsca moje żelazko i deska stoją w "graciarni", ale pokażę Wam jak wygląda (zdjęcie z poprzedniej pracowni). 
Kupiłam pół roku temu, jest świetne! Planuje wpis o nim, żeby przybliżyć Wam jego fukcje. 
Wpis o mojej poprzedniej pracowni TUTAJ

Jak Wam się u mnie podoba? 

Jest już luty, a to pierwszy wpis na blogu w nowym roku. Muszę się bardziej postarać, wiem. 

Znajdź mnie także tutaj:
instagram- koniecznie zobaczcie moje zdjęcia z wyzwania #zszyciawziete 
snap-faucia006


Do następnego!
Faustyna

6 komentarzy

  1. Oj Kochana, tak bardzo ci zazdroszczę ❤️ cudowna pracownia ��

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie wygląda, naprawdę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna pracownia,maszyny są super,miałam okazję kiedyś na takich pracować.W domu uzywam starego PFAFFa i overlok marki ARKA.
    Nie bardzo rozumiem aspekt segregowania gazet.Ja robie np. tak- Burdy trzymam poukładane na stosach, kompletne ze swoimi wykrojami.Kiedy kopiuję jakiś wykrój rysuje na nim mały obrazek czeg wykrój dotyczy i opisuję rozmiar wykrojui numer burdy z której pochodzi.Gotowy wykrój składam tak aby obrazek byłwidoczny i umieszczam w plastikowej koszulce a następnie w segregatorze.Tak mam posortowane wykroje a Burdy zostawiam nienaruszone.Może kiedyś zrobię taki wpis jak Ty. Własnie zakończyłam szycie wełnianego płaszcza.Pozdrawiam twórczo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej :)
      Z tymi gazetami chodzi o to, że jak szukam jakiegoś konkretnego wzoru, formy to nie lubię przeszukiwać każdej gazety po kolei, więc kopiuje te szare strony z zestawieniem wszystkich modeli w numerze, tak jak pokazywałam we wpisie tutaj: http://www.pomyslnaszycie.com/2017/04/wiosenne-porzadki-w-wykrojach.html
      A szablony na papierze, które skopiowałam z gazet także tak jak Ty, przechowuje w koszulkach i rysuję jakiś rysunek podglądowy i krótki opis do tego :)

      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  4. Piękny porządek. Nie jestem zawodową krawcową, ale szycie nauczyło mnie porządku. Nie jest idealnie, ale o wiele lepiej niż kiedy zaczynałam moją przygodę z szyciem. Moje hobby zmienia się i szyciowe imperium zaczyna wychodzić po za swoje ramy, twoje pomysły na przechowywanie są bardzo przydatne.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas na przeczytanie wpisu! Czy chcesz coś dodać od siebie? Zapraszam do komentowania :)
Proszę podpisz się imieniem, tak będzie mi łatwiej odpowiedzieć.

TOP