23 maja 2017

Pastelowa, zwiewna, delikatna... Co ja znowu uszyłam?


Zwiewna, delikatna, pastelowa, na gumce i marszczona...Czyli mój ulubiony model spódnicy! Pięknie wygląda i łatwo się szyję, czego chcieć więcej? ;) 
Jak miło, że moja przyjaciółka, która robi mi zdjęcia (Magda-KLIK!) także zdecydowała się na taką spódniczkę do swojej małej kolekcji, która z moją pomocą stale się powiększa. Od czego się przecież ma znajomą krawcową? Wiadomo, że od tego, żeby szyła Ci spódniczkę miesiąc...
Jako, ze Magda ma delikatną urodę, jasne włosy i słodką buźkę to spódnica powstała z szyfonu w kolorze pudrowego różu, do tego podszewka pod kolor i biała gumka w pasku.
Jako, że szyfon jest cienką tkanina, a ja chciałam zrobić z niej pasek i wciągnąć do środka gumkę to podkleiłam sobie go flizeliną, żeby ładnie się układał i nie prześwitywała mi biała gumka. 
Najgorszą operacją przy szyciu takich spódnic jest dla mnie marszczenie tkaniny, O ile przy tiulowych idzie to mega sprawnie, to przy szyfonowych już nieco gorzej, no i góra mocno się faluje, więc przy doszywaniu paska musiałam bardzo uważać żeby nic nie podeszło mi pod maszynę. Ale udało się! 
Podszewkę doszyłam do szyfonu, ale nie marszczyłam jej, tylko upięłam zakładki. 
W tej spódnicy fajne jest to, że pasek wszywa się bardzo łatwo i nie musi być dopasowany do talii, bo później i tak wpuszczamy do środka gumę, która dopasuje spódnicę w talii. Ważne, żeby był większy niż obwód bioder, bo inaczej nie ubierzemy spódnicy ;) 
Zostawiam przy pasku miejsce nie zaszyte, żeby mieć jak włożyć pasek do środka. 
Gumę wciągam w pasek za pomocą agrafki, potem zszywam dwa końce i cały szew łączenia paska, szyfonu i podszewki obrzucam overlockiem. 
Jeszcze tylko podwinięcie dołu i spódnica gotowa! 
Myślę, że jak ktoś chcę zacząć szyć, nauczyć się robić coś fajnego, to właśnie taki model spódnicy jest bardzo dobry na początek. Jak bez podszewki to jeszcze lepiej. A może to tylko moje wrażenie po dwóch płaszczach, które szyłam niedawno... Tak, może własnie tak. Bo przy nich to było dopiero dużo pracy! A teraz planuję zrobić kolejny, już całkiem sama w domu, nie na kursie. Takie ćwiczenie pamięci i sprawdzenie samej siebie. Trzymajcie za mnie kciuki, a ja trzymam za Was jeśli przed Wami jeszcze szycie płaszcza. Nie bójcie się, próbujcie!
Tak wygląda gotowa, piękna spódnica. Mam nadzieję, że efekt końcowy podoba się Wam tak samo jak mi i nowej właścicielce tej kiecki ;) 

Znajdź mnie także tutaj:
facebook/instagram/pinterest/snap-faucia006

Do następnego!
Faustyna

3 komentarze

  1. Różowo, pastelowo i zwiewnie - czegóż więcej chcieć na letni czas.

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna, Twoja przyjaciółka jako blondynka będzie pięknie wyglądała w tym kolorze :)

    OdpowiedzUsuń

TOP