4 kwietnia 2017

Wiosenne porządki w wykrojach

Ten moment, kiedy chcę coś uszyć, mam już materiał, mam pomysł (albo jakąś wizję) i chcę zerknąć czy może w Burdzie albo innej gazecie już powstał jakiś podobny szablon, którego mogę użyć, albo go przerobić pod swój pomysł. Wtedy patrzę na półkę i widzę stosik gazet, który co miesiąc rośnie o jedną sztukę. I zaczynam je przeglądać. Po jakiejś godzinie stwierdzam, że albo coś mam albo nic nie mam. I wiecie co? To zajmuję zbyt wiele czasu. A ja nie lubię marnować czasu ;) 

Instagram inspiruje.
Obserwuję wiele szyciowych kont na Insta i na jednym zobaczyłam jakiś wpis, a pod nim komentarz o tym jak szyciowa maniaczka zrobiła kopie rozkładówek z Burd i ułożyła je w segregatorze. Cóż za genialny pomysł! Oczywiście, że też chciałam ułatwić sobie życie. A Wy? Macie jakiś świetny system segregacji- zbieraczki Burd? :)
Potrzeba jest drukarka, kartki papieru, segregator, koszulki do kartek i oczywiście gazety z wykrojami. Jako, że moje zbieractwo nie kończy się tylko na Burdach to zrobiłam przekładki oddzielające je od innych gazet. 
Ułożyłam wszystko według kolejności wydania. W jednej koszulce jeden numer. Nie dość, że praktyczne to jeszcze świetnie wygląda :)
Obiecałam sobie, że każdy nowy numer będę kopiować i umieszczać w moim katalogu. Tak będzie :)
Jestem pod wrażeniem tego pomysłu. Gdybym odnalazła tą osobę, która podsunęła mi ten pomysł to bym ją tu podlinkowała ;) 
Ogromna ilość czasu zaoszczędzona przez szybkie wyszukiwanie odpowiedniego wykroju i nawet gazety na tym skorzystają, bo nie będę ich tak często przeglądać, więc dłużej będą w dobrej formie. 
Więc polecam, jeśli Wasz stosik gazet rośnie- zróbcie katalog wykrojów :)
------------------------------------
Jeszcze jedna sprawa na dziś. 
Pamiętacie moje postanowienie noworoczne o tym, żeby z każdej wycieczki przywozić pamiątkę, która będzie związana z szyciem i będzie przydatna? 
Przywiozłam już welur i guziki ze Szczecina, materiał w ptaszki i guziki do koszuli z Poznania (oj, chyba go Wam nie pokazałam), a teraz byłam w Anglii i przywiozłam coś innego, coś wyjątkowego.
Znalazłam w charity shopach stare wykroje ! Byłam w szoku, było ich na prawdę dużo, całe koszyki w niektórych sklepach. Dlaczego nie ma ich u nas?? :(
W niektórych były nawet skrawki tkanin, guziki albo nawet maszyny do szycia! Genialne są te sklepy, zawsze uwielbiam tam chodzić. 
Z pośród wielu wybrałam sobie wykrój na ogrodniczki. Nie jestem pewna na 100% czy w środku mam wszystkie elementy, niektóre są już powycinane, ale sprawdzę to jak tylko będę z nich szyła. Świetnie mieć takie archiwalny wykrój, prawdopodobnie jest z 1991 roku :) Spotkałyście gdzieś już takie szablony? 
Znajdź mnie także tutaj:
facebook/instagram/pinterest/snap-faucia006

Do następnego!
Faustyna

6 komentarzy

  1. Ja mam stare wykroje od mojej mamy, ona to dopiero jest chomikiem:D...

    OdpowiedzUsuń
  2. pomysł na organizacje naprawdę świetny! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też wszystko segreguje , tak jest łatwiej

    http://iamemilia.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  4. pomysł swietny, czas zrobić to samo bo ilość magazynów mnie przerasta jak mam coś znaleźć :D w ogóle pierwszy raz jestem na Twoim blogu, jak to się mogło stać że nie znałam go wcześniej?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam to zrobić :)
      Nie wiem, ale dobrze, że jesteś teraz, dziękuję za odwiedziny i wpadaj częściej! :)

      Usuń

TOP