27 marca 2017

Uszyłam kolejny płaszcz, tym razem dla siebie

Uszyłam trzeci płaszcz. Tym razem zrobiłam go dla siebie, wybrałam wyjątkową tkaninę z małym włosem, do tego podszewka w pięknym, kontrastowym kolorze. Wykrój wzięłam z Burdy. Miał być lekki (nie jest ocieplany), wygodny, nowoczesny, oversize. I taki właśnie jest. 

Z pewnością znacie to uczucie, kiedy szukacie czegoś wyjątkowego, co sobie wymarzyłyście w głowie i po długich poszukiwaniach w sklepach znajdujecie tą właśnie perełkę, która idealnie dopełni wasz asortyment w szafie. Właśnie! 
Tak jest też w przypadku szycia. Wymarzyłam sobie taki płaszcz, kupiłam odpowiedni materiał i uszyłam. Tak tak, szybko to tutaj napisałam, ale cały proces nie trwał tak krótko. 
Płaszcz jest dla mnie wyjątkowy także ze względu na samo wykonanie. Dlaczego?
Bo uszyłam go na kursie krawieckim pod okiem mistrzyni krawiectwa. Tutaj link do kursu-KLIK. Jest to mega fajne doświadczenie dla mnie, bo uczę się dokładnych technik i poprawiam swoje umiejętności. Zauważyłam jakie błędy popełniłam w poprzednich płaszczach i zdobyłam bardzo dużo praktycznej wiedzy. A wiadomo, że na zajęciach praktycznych najwięcej się zapamiętuje. Więc nawet jeśli umiesz szyć, ale nie szyłaś jeszcze np płaszcza lub żakietu, to polecam się doszkolić. To przydatna inwestycja. 
Niedługo biorę się za kurtkę, płaszcz wiosenny albo żakiet, oczywiście na kursie, pod okiem mistrzyni. 
Może płaszcz wygląda na ciepły i zimowy, ale w rzeczywistości jest lekki i najlepiej nadaje się na wczesną wiosnę lub jesień. 
Obiecuje, że następne wpisy będą już bardziej wiosenne, bo z pewnością tak jak ja cieszycie się już słońcem i cieplejszą pogodą (przynajmniej w niektóre dni) :)
------------------------------------
Wpadaj tutaj, by być na bieżąco:
facebook/instagram/pinterest/snap-faucia006

Do następnego!
Faustyna

8 komentarzy

  1. Wszędzie te płaszcze! Czas zabrać się za kończenie swojego...
    Nie lubię oversize'ów, ale Twoje dzieło, wbrew mojemu sceptycyzmowi, bardzo fajnie leży. Jednak najlepszy jest kolor podszewki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Płaszczyk nie jest w moim stylu, ale podziwiam Cię za taki talent! Kolor jest piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też rozpoczęłam teraz kurs. Dotąd szyłam na wyczucie, aby "jakoś wyglądało". niestety też zaczęłam dostrzegać ile błędów robiłam do tej pory. Potwierdzam, że jest to super inwestycja::)Z jakiej tkaniny uszyłaś płaszcz? Wygląda na bardzo miły w dotyku:) Co prawda wolę bardziej dopasowane kroje, ale materiał jest 100% w moim stylu.
    Pozdrawiam serdecznie
    polk-dots.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że potwierdzasz :) Powodzenia na kursie!
      Płaszcz uszyłam z tkaniny o takim składzie:48% wełna dziewicza,36% wełna moherowa,16% poliamid. Wygląda na mega ciepłą, ale bez ociepliny nadaje się fajnie na okres przejściowy :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Świetny krój! Z której Burdy wykrój ? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny płaszczyk. Ta różowa podszewka robi furorę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny płaszcz , kolor pasuje Ci idealnie :)

    OdpowiedzUsuń

TOP