27 lutego 2017

Uszyłam pierwszy płaszcz!

Jedna z najtrudniejszych rzeczy do uszycia, wymaga czasu, dobrej techniki i cierpliwości. W moim przypadku wymagał także znajomości konstrukcji, ponieważ szablony stworzyłam sama. 
Pierwszy nie jest najlepszy, ale jest dobrą lekcją, otwarciem się na trudniejsze projekty i zrealizowanym wyzwaniem
Uszyłam pierwszy płaszcz, a w dodatku męski!


Klient, czyli mój przyjaciel określił jak płaszcz ma wyglądać, razem szukaliśmy inspiracji, potem rysowałam projekt, zdjęcie miary, rysowanie konstrukcji, szablonów, krojenie wełnianego flauszu, podszewki, ociepliny, flizeliny, szycie długimi godzinami, zerkanie do internetu, do książek, podpatrywanie z moich płaszcz, dużo, dużo pracy
Oby z każdym następnym szło mi lepiej i szybciej. 
W tym projekcie najwięcej czasu zajęło mi uszycie kieszeni. Miały to być kieszenie z listewkami i z patką. JAK TO USZYĆ???
Po instrukcję sięgnęłam do któregoś wydania Burdy, gdzie znalazłam fajne obrazkowe wytłumaczenie. No i udało się. Chcę przygotować dla Was filmik z taką instrukcją, bo zapewne wiele początkujących ma z tym problem. 
Elementy takie jak patki, kołnierz, listewki do kieszeni oraz całe przody podkleiłam wkładem usztywniającym aby lepiej trzymały formę. 
Praca nad kieszeniami wymagała czasu, precyzji i dokładności. A w międzyczasie zaglądałam do instrukcji. 
Gotowy płaszcz wygląda tak: 
Spód patek i spód kołnierzy wykończyłam czarną skórą. Na męski płaszcz idealne detale! 
Na przód i tył zastosowałam podszewkę pikowaną z ociepliną, rękawy wykończyłam podszewką acetatową szarą. W środku uszyłam też dwie kieszenie- praktyczny patent dla mężczyzny ;) 
Znalazł się także uprzejmy model, który wystąpił W obiektywie Martyna Fularczyk, dziękuję Wam bardzo! Fajnie widzieć swoją pracę na kimś, potem na zdjęciach. Cudowne uczucie :) 
Podsumowując, jak na pierwszy uszyty przeze mnie płaszcz jestem bardzo zadowolona, ponieważ pokonałam lęk przed tak trudnymi rzeczami, zrobiłam coś nowego, poszłam o krok do przodu w szyciu, nauczyłam się szyć z grubych materiałów (jak dobrze mieć maszynę przemysłową♥), zrobiłam pierwszy raz takie kieszonki i szyłam rzecz z ociepliną
Oczywiście płaszcz nie jest wykonany idealnie i taki jak widzimy w sklepach, ale satysfakcja jest ogromna. Przy następnych pójdzie już tylko lepiej! :)

Kto opowie o swoich wrażeniach z szycia płaszcza? A kto jest jeszcze przed tym wyzwaniem ? Opowiadajcie! :)

Po więcej zapraszam tutaj:


Faustyna


2 komentarze

  1. Wcale nie wygląda gorzej niż sklepowy! Zwłaszcza na modelu. Czy nie jest trochę tak, że ubrania szytę na miarę wyglądają zawsze średnio na wieszak i na modelu dopiero pokazują swój potencjał? Gratuluję cierpliwości do kieszeni, patek i podszewek. I z zniecierpliwieniem czekam na filmik, bo ta instrukcja z Burdy jak dla mnie jest po Chińsku.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem pod wrażeniem!
    U mnie flausz na płaszcz grzecznie czeka skrojony już od 1,5 roku. Trochę się obawiam, trochę nie mam czasu, żeby się za niego wziąć na dobre. To będzie prawdziwe "slow sewing"! ;)

    OdpowiedzUsuń

TOP