14 lutego 2017

Czerwona sukienka na walentynki

Żeby nie było, że żyję na innej planecie albo nie posiadam kalendarza to wplatam dziś szycie z pasującego do dzisiejszego dnia materiału. Kolor czerwony, to jest to! Podobno należy do odważnych kobiet, podobno tylko na ważniejsze okazje, kojarzy się z Walentynkami albo studniówką. Może są takie kobiety, które noszą go na co dzień? Ja noszę go tak--> KLIK, a Wy? :) 
Jakoś szczególnie nie świętuję tego dnia, właściwie wcale. Dzień miłości powinien być codziennie, a nie tylko raz w roku. Ale jeśli świętujesz, planujesz coś wyjątkowego na ten dzień to sukienka z dzisiejszego wpisu z pewnością byłaby idealna na taka okazję. 


Dostałam od klientki fajne wyzwanie- dopasowana sukienka ze zdjęcia. 
Tak tak, już nie takie rzeczy szyłam ze zdjęć.
Ale to dopasowana sukienka, a że szycie odbyło się na odległość bez możliwości przymiarki to dostałam wymiary ciała. Ot, taka trudność. 
Na zdjęciu widać, że sukienka nie była wcale taka prosta do uszycia. A zwłaszcza do narysowania. Jedno szczęście, że mam podobne wymiary to proporcjonalnie mogłam przymierzyć na sobie. 
Udało się! Wyszła bardzo dobrze, chociaż pewnie mistrzynie krawiectwa znalazłyby tam kilka wad do poprawki ;) 
Do wykonania użyłyśmy ok 1,2 m czerwonej grubszej dzianiny, kawałek czerwonej, miękkiej siateczki oraz zamek kryty 60cm. 
W Burdzie znalazłam podobną górę do tej ze zdjęcia, więc odrysowałam i dopasowałam do mojego modelu i wymiarów. Dzięki Burdo, zaoszczędziłam trochę czasu :)
W tym projekcie, tak jak i w poprzednim z sukienkami z bajki Kraina Lodu (KLIK) pomagała mi kochana przyjaciółka Paulina Jej strona :) Co dwie kreatywne głowy, to nie jedna! 
Największą trudnością w tym modelu był dekolt, ponieważ był z cienkiej siateczki, która trudno było przyszyć i to w kształcie trójkąta, czyli na środku trzeba było zrobić ładny rożek. Przyznam, że chyba trzy razy to poprawiałam, bo jednak to przód, dekolt i najbardziej rzucający się w oczy element tej sukienki. Okrągłe wykończenie dekoltu także nie było przyjemne do szycia. Pomimo, że robiłam już coś takiego, to za drugim razem także sprawiło trudność. 
Czasem jednak dobrze zmierzyć się z czymś trudnym- praktyka czyni mistrza powiadają :) 
Oto efekty naszej pracy: 

Jak oceniacie nasze wykonanie tej sukienki na podstawie zdjęcia? 
Czekamy na komentarze :)

Wpadaj tutaj, by być na bieżąco:

Udanych Walentynek i miłego wieczoru
-świętujecie, czy to dla Was zwykły dzień?

Faustyna
♥♥♥

2 komentarze

  1. wyszła rewelacyjna! :D Ciekawa jestem jak prezentuje się na klientce :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Fason nie jest najprostszy wiec chyba satysfakcja z udanego wykonania spora, oby więcej takich projektów.

    OdpowiedzUsuń

TOP