21 listopada 2016

Szyjemy! Bielizna DIY

Z pewnością każda z Nas, kobiet lubi piękną bieliznę. Ja lubię bardzo, nawet jeśli wiem, że zasłaniają ją ubrania, ale sama świadomość noszenia pięknej bielizny bardzo fajnie wpływa na samopoczucie :) Też tak macie???
Niedawno zwróciłam uwagę na koronkowe trendy, staniki bez usztywnień, modele z ozdobnymi paseczkami, kokardkami itp. Zakupiłam nawet sobie coś nowego, ale po przeglądzie mojej szafy wpadłam na pomysł, żeby przerobić coś z rzeczy, które już mam i niezbyt chętnie noszę. Szkoda wyrzucić, a w szafie tylko leżą i zabierają miejsce- to własnie najlepsza motywacja do projektów DIY! 


Na pierwszy ogień poszedł zwyczajny, czerwony stanik. Niby taki basic, ale nie miał w sobie uroku i nie zachęcał mnie do noszenia ani trochę... 
Z moich koronkowo, taśmowych zbiorów wyszperałam resztkę takiej oto koronkowej tasiemki, która idealnie się nadała na podkręcenie takiego zwyczajnego modelu stanika. 
Doszyłam ją na maszynie do górnego brzegu, a na środku dodałam jeszcze kokardkę z tasiemki- takiej którą często umieszcza się w ubraniach żeby nie spadały z wieszaków, a które ja i tak zawsze obcinam. I tasiemka zyskuje nową funkcję  :)
Tak wygląda mój "nowy" stanik. Mała zmiana, szybka do wykonania, a daję dużą różnicę :)
Po tym projekcie DIY rozkręciłam się na dobre!
Koronki zawładnęły moją pracownią :) A mam ich nawet dużą kolekcję, zazwyczaj są to małe kawałki, resztki albo odpady od innych ubrań, uszytków itp. Na bieliznę i dodatki nadają się świetnie. 
Taki sam model jak czerowny, tylko w kolorze czarnym zmieniłam na stanik z koronką i bardzo modnymi paseczkami, które dodają dużo uroku :) Było z tym dużo pracy, bo upinałam koronkę na staniku na manekinie a potem doszywałam wszystko ręcznie. Ale efekt zadowala mnie całkowicie! 
Przy okazji zainteresowałam się też szyciem bielizny "od początku". Przejrzałam pod tym kątem internety i spróbowałam uszyć sobie majteczki. Wykrój wykonałam z modelu, który mam w swojej kolekcji. Użyłam elastycznej koronki, z której była kiedyś bluzka (czarna) i spódnica (turkusowa). Nie dodałam żadnej gumki do tych majtek, zobaczę jak sprawdzi się taka dzianinowa koronka. Przy następnych projektach będę już wiedziała o tym więcej i zrobię to lepiej!  
Udało się wszystko ładnie zszyć i wygląda bardzo fajnie, zwłaszcza dzięki subtelnym kokardkom. A jak będzie się nosiło to sprawdzę z czasem i dam znać. 

Spróbować uszyć sobie samej bieliznę naprawdę warto! Poświęcisz trochę czasu na kreatywne zajęcie, nie potrzebujesz do tego koniecznie maszyny, pozbędziesz się zabierających miejsce w szafie rzeczy. 
Satysfakcja gwarantowana. No i oszczędność pieniędzy oczywiście! 

Robiłyśmy kiedyś takie DIY? Pochwalcie się koniecznie swoimi bieliźnianymi przygodami :))

Poprzednie wpisy o szyciu możecie zobaczyć tutaj: 


Bądźcie na bieżąco:



SNAPCHAT: faucia006

Buziaki,
Faustyna

2 komentarze

  1. najbardziej wpadły mi w oko te ostanie majteczki! są świetne! :D

    OdpowiedzUsuń

TOP