27 lipca 2016

Lato, jezioro, słońce i tiulowa spódnica

Szczęśliwi Ci, którzy mają właśnie teraz urlop... Przynajmniej jeśli chodzi o urlop w moich stronach-Kaszuby, Pomorze. Pogoda jest cudowna! Słońce, ciepłe wieczory i poranki, nie przeszkadza nawet deszcz ani wiatr. 
Ja urlopu niestety nie mam. Pracuję, a po pracy trening i kolejna praca, czyli szycie :) Jednak pozostają mi wolne weekendy, które jak na razie doszczętnie wykorzystuję. Wyciskam z nich tyle ile się da! 
W miniony weekend byłam w Gdyni i zobaczyłam miejsca, których wcześniej nie odwiedziłam. A przecież mieszkam tak blisko (50km)....Opuszczone sanatorium (magiczny klimat, ale szkoda że tak bardzo zniszczony), plażę z każdej strony oraz weszłam na klify i obserwowałam morze z góry. Wieczorem jest to przepiękny widok. Całe Trójmiasto oblane światłami, szum morza, lekki przyjemny wiatr... Nic dodać nic ująć! 
Jeśli macie okazję to przyjedźcie właśnie tam. Choćby na jeden dzień...

Ja tu o Gdyni, a zdjęcia też proszą o reklamę ;) Zrobiłyśmy je z Magdą w jednej z wsi na Kaszubach- Gołubie, gdzie można spędzić czas nad pięknym jeziorem, spacerować po lasach, wybrać się na wycieczkę rowerową, popływać kajakiem i wiele innych atrakcji. 
Spódnica- Hand Made
Bluzka- second hand
Sweterek- second hand
Torebka- vintage
Wisiorek- Sinsay? 

Bądźcie na bieżąco:



SNAPCHAT: faucia006

Buziaki!
Faustyna
CZYTAJ DALEJ
21 lipca 2016

Szkoła projektowania w Toruniu

Hej kochani!
Dziś wpis wyjątkowy.
Jak już może wiecie uczyłam się w szkole w Toruniu (skończyłam naukę w czerwcu 2016) na kierunku TECHNIK TECHNOLOGII ODZIEŻY. Od niedawna ten zawód zmienił nazwę na Technik przemysłu mody.
Chcę przekazać Wam kilka słów, moją opinię, zdjęcia i ogólne informacje na temat szkoły i zajęć.

Dlaczego właściwie piszę na ten temat?
Nie jest to absolutnie żadna reklama szkoły ;) Po prostu jestem bardzo! zadowolona z zajęć, szkoły, wykładowców i atmosfery. Piszę też dlatego, że jak ostatnio zauważyłam nie ma zbyt wiele takich szkół w Polsce. A zwłaszcza w północnej Polsce... I z tego co zdążyłam dowiedzieć się na temat szkół np. w Poznaniu czy Warszawie to nastawione są one szczególnie na bardziej artystyczny aspekt przemysłu modowego. A ja chciałam się bardziej uczyć technologii, konstrukcji...


OGÓLNE INFORMACJE

Ze strony szkoły http://projektowanie.torun.com.pl/

POLICEALNE STUDIUM ADMINISTRACJI I PRZEMYSŁU MODY

placówka posiada uprawnienia szkoły publicznej
ZAPRASZA OSOBY DOROSŁE (dowolny status wykształcenia) PASJONUJĄCE SIĘ
WZORNICTWEM , PROJEKTOWANIEM I SZYCIEM ODZIEŻY
DO PODJĘCIA NAUKI W CELU ZDOBYCIA ATRAKCYJNEGO ZAWODU TECHNIK PRZEMYSŁU MODY
Szkoła znajduje się w Toruniu na ul. Jęczmiennej (bardzo blisko starego miasta). Zajęcie odbywają się w weekendy (sobota, niedziela). Nauka trwała dwa lata i podzielona była wówczas na trzy kwalifikacje: A.12- wykonywanie wyrobów odzieżowych, A.48- projektowanie wyrobów odzieżowych oraz A.49- organizacja procesów produkcyjnych. Od zeszłego roku szkolnego jest trochę inaczej: 
Kurs I – Projektowanie i wytwarzanie wyrobów odzieżowych
Kurs II –Organizacja procesów wytwarzania wyrobów.



NAUKA
W czasie dwóch lat uczyłam się na zajęciach z:
-pracowni konfekcjonowania (szycie na maszynach)
-pracowni konstrukcji i modelowania
-technologii
-projektowania mody
-materiałoznawstwa odzieżowego
-pracowni komputerowej (nauka w systemie Lectra)
-oraz po kilkanaście godzin zajęć języka angielskiego, BHP, podstaw przedsiębiorczości.
W zależności od danej kwalifikacji był różny podział godzinowy zajęć. Np na kursie A.12 najwięcej było zajęć z szycia, a na kursie A. 49 miałam już tylko zajęcia z technologii i komputerów. 
Każda kwalifikacja kończyła się zaliczeniami z przedmiotów, egzaminami wewnętrznymi (praktyczny i teoretyczny) oraz egzaminami państwowymi (praktycznym i teoretycznym). 
Przede mną zostały jeszcze egzaminy państwowe z kursu A.49, które będę zdawać w październiku. 



Mogłabym tu opisywać każde zajęcia z osobna i co na nich robiliśmy, ale tym sposobem powstała by tu książka ;) Więc odsyłam Was na stronę szkoły, gdzie znajdziecie dużo informacji: KLIK



KURS KONSTRUKCJI ODZIEŻY
W szkole miałam zajęcia z konstrukcji i modelowania odzieży. Są to zajęcia rysowania form i szablonów na papierze w skali 1:1 np na własne wymiary. Zaczynaliśmy od form podstawowych, a później wykonywaliśmy już formy na podstawie rysunków żurnalowych. Mocno związane z tymi lekcjami są też zajęcia z pracowni komputerowej, czyli wprowadzanie szablonów do programu Lectra, edycja, opisywanie i tworzenie układów kroju. Oba przedmioty mają też w programie naukę stopniowania szablonów. Te zajęcia przygotowują do pracy na stanowisku konstruktora odzieży. 
Od jesieni 2016 szkoła organizuje kurs dla osób znających podstawy konstrukcji lub pracujących w tym zawodzie, którzy chcą zdobyć dodatkowe kwalifikacje. Według mnie kurs jest bardzo fajny, niezbyt drogi, trwać będzie ok pół roku, prowadzą go bardzo dobrze wykwalifikowani profesorowie i ja się na niego wybieram! 
Jeśli ktoś jest zainteresowany to odsyłam na podstronę: KURS
MOJA OPINIA
Po dwóch latach spędzonych w szkole uważam, że bardzo dużo się nauczyłam, zdobyłam wiedzę na różnorodne tematy i wydaje mi się, że po tym czasie, kiedy już poznałam trochę różnych kierunków zawodowych mogę zdecydować, czy bardziej kręci mnie szycie, materiałoznawstwo, a może konstrukcja czy projektowanie. Bo na tym się oczywiście moja nauka nie kończy. Teraz chciałabym wyodrębnić dla siebie konkretny kierunek dalszej nauki i pracy zawodowej. A uwierzcie mi, to trudne. Bo większość przedmiotów była bardzo ciekawa, a pod koniec nauki nawet materiałoznawstwo, za którym nie przepadałam stało się fajne! 
Moja prace na zajęciach:




Bardzo mocnym plusem jest też możliwość nawiązania nowych kontaktów z ludźmi, którzy także interesują się modą. Poznałam dużo fajnych, pasjonujących osób, z którymi mogłam porozmawiać na każdy temat związany z modą i wymieniać spostrzeżenia, informacje, doświadczenia. Bo niektórzy zaczynali od zera, a niektórzy mieli już swoje pracownie krawieckie, firmy czy doświadczenia w branży modowej. I to było super! Mam nadzieję, że uda mi się utrzymać kontakt chociażby z kilkoma osobami :)
Jedynymi minusami były dojazdy do szkoły. Z mojego domu do Gdańska autem (50km) a później Polskiem Busem (2h) do Torunia. Ale w trakcie szkoły zdałam sobie sprawę, że ja to i tak miałam super warunki. Niektórzy jeździli w jedną stronę pociągami z przesiadkami przez ok 5 godzin...  Bo ludzie przyjeżdżali z całej Polski- Warszawa, Kielce, Łódź, Poznań, Gdańsk, Piotrków...I to w każdym wieku! 
Ale opłacało się! 
Jeśli interesujesz się modą, szyciem, konstrukcją, albo chcesz się tego wszystkiego nauczyć to ta szkoła jest na prawdę dobra! Z całego serca ją polecam. Zarówno dla tych, którzy kończą szkołę średnią jak i dla starszych. Ja poszłam tam od razu po liceum. Gdyby szkoła trwała jeszcze kolejne dwa lata to z pewnością nie zastanawiałabym się czy kontynuować naukę. Zostałabym tam na 100%. 
Powiem Wam jeszcze, że już samo wpisanie do CV faktu, że się tam uczę pomogło mi zdobyć moje dwie pierwsze poważne prace! 
Czy słyszeliście może o tej szkole? A może o jakiejś innej, podobnej? Dawajcie inf w komentarzach, jestem bardzo ciekawa :)
Jeśli macie jakieś pytania na temat toruńskiej szkoły, to piszcie tutaj lub na maila faustyna06@op.pl. Chętnie odpowiem! 
PS. Dziękuję tym, którzy dobrnęli do końca moich wywodów ;)
I na koniec jeszcze bulwar nad Wisłą w Toruniu o godzinie 7.00 :)

Bądźcie na bieżąco:



SNAPCHAT: faucia006
Pozdrawiam,
Faustyna
CZYTAJ DALEJ
18 lipca 2016

Kombinezon na wesoło

Dziś bardzo wesoły wpis. 
Kombinezon, który pokazywałam już TUTAJ w bardziej eleganckiej wersji dziś w wersji "na luzie". Zdjęcia zrobione w Parku Oliwskim w Gdańsku mają bardzo fajny klimat. Spróbowałyśmy z Magdą (jej strona) zrobić zdjęcia spontaniczne, podskoki, pajacyki i te sprawy. Bardzo podobają mi się efekty i myślę, że takie naturalne sesje są najlepsze! Już w zanadrzu mam dwie kolejne sesje zrobione przez Madzię, ale po kolei... ;)
Wesoły wpis też z powodu mojego humoru. Wczoraj wróciłam z czterodniowego urlopu w Szwecji i wracam mega pozytywnie naładowana energią. Można by pomyśleć, że powroty do "rzeczywistości" są smutne, ale nie u mnie. Moja "rzeczywistość" jest kolorowa, a nie szara a takie wyjazdy, odpoczynek i miłe spędzanie czasu daje mi pozytywną energię! Oczywiście po odespaniu zmęczenia po podróży (chociaż loty trwają zaledwie pół godziny). 
Tym razem wzięłam ze sobą aparat i zrobiłam bardzo dużo zdjęć miasta, budynków, morza, przyrody... Pokażę to wszystko niedługo na blogu. 

Kombinezon-MOODO
Sweterek-MOODO
Buty- Primark
Torba-charity shop (Anglia)

Bądźcie na bieżąco:



SNAPCHAT: faucia006

Buziaki!
Faustyna
CZYTAJ DALEJ
11 lipca 2016

Folklor w modzie- sukienka dziecięca

Hej!
I w końcu jest wpis o szyciu! Uwielbiam je tutaj dodawać, ale czasem ciężko to wszystko zorganizować...Czasem tak szybko się zabieram do szycia, że zdążę zrobić pierwsze dwa zdjęcia z całej operacji, a potem tak się wkręcam, że zapominam o wszystkim! To się nazywa pasja :) 
Ale tym razem się postarałam. 
Przygotowałam kilka zdjęć z szycia sukienki dziecięcej z karczkiem. Takie sukienki szyję dla sklepu FARWA- kaszubskie rękodzieło w nowym wydaniu. Zajrzyjcie koniecznie jaki piękny jest nasz regionalny design! 

Jak widzicie przy szyciu tej sukienki korzystałam z wykrojów z Burdy. Przyznam, że moja przygoda z szyciem trwa już ładnych kilka lat, ale z Burdą szyłam pierwszy raz. 
Przydatna gazeta, nie powiem, że nie. Wszystko czytelnie i łatwo odrysować wykroje. Ale gdybym nie umiała szyć, to na podstawie opisu wykonania chyba niewiele bym zdziałała. Jakoś nie mogłam sobie wyobrazić tego szycia które oni opisują. Na szczęście udało mi się na podstawie własnej wiedzy :) A Wy jakie macie doświadczenia z szycia z Burdą? A może z inną gazetą? Opowiadajcie! 
Karczek wykroiłam z dzianiny. przód w złożeniu, tył dwa razy z zapasem na plisę guzikową. 
Dół sukienki zrobiłam z wiskozy w kaszubskie wzory i białej podszewki. 
Jak może pamiętacie mam stębnówkę i overlock, ale przy szyciu tej sukienki przydała mi się moja "stara" domowa maszyna- zrobiłam dziurki na guziki ściegiem zygzakowym. 
Podłożyłam dekolt i podwinęłam pachy. 
Uszyłam dół sukienki i połączyłam z podszewką.
I tak wygląda gotowa sukienka. Za pierwszym razem trochę się pomęczyłam, ale teraz idzie mi coraz lepiej. Uszyłam już 4 sztuki tego modelu i polecam. Pięknie wygląda i można śmiało kombinować z kolorami i deseniami na górze i na dole. 
I jak podoba się Wam moja sukienka? 

Bądźcie na bieżąco:



SNAPCHAT: faucia006




CZYTAJ DALEJ
TOP