13 marca 2017

Szycie z pasją- moja pracownia

Nie ważne w jakich pięknych miejscach wcześniej robiłyśmy sesję z Magdą, to dzisiejsze zdjęcie podobają mi się najbardziej! A to dlatego, że zrobiłyśmy je w mojej pracowni
Zobaczcie jak wygląda teraz, bo trochę się pozmieniało od czasu TEGO wpisu o mojej pracowni. 
Pewnie już o tym wspominałam kiedyś, ale nadal uważam to za niesamowite. Pamiętam jak moje miejsce do szycia to był stół i krzesło, potem gromadziłam materiały w kartonach pod stołem, potem dorobiłam się małego regału, potem reling, lustro, zmiana maszyn... I tak powoli doszłam do tego co mam dzisiaj. A to jeszcze nie koniec, wiadomo, że szanująca się dobra krawcowa powinna mieć dobre żelazko ;) Więc czas zbierać na to fundusze i robić wolne miejsce (to będzie trudne)! Bo wszystko w tej pracowni czemuś służy i jest częścią mojego rozwoju, który nadal trwa. Tak tak, ten regał z zalegającymi materiałami też czemuś służy, przypomina mi ile jeszcze pięknych rzeczy uszyję. Szkoda, że czasu nie idzie kupić w pakiecie z nowymi materiałami, to byłby zestaw idealny! 
Najnowszym nabytkiem w mojej pracowni jest właśnie ten ogromny regał. Jest idealny! A zrobił mi go tata pod mój projekt. I uwaga- ma jeszcze kilka wolnych półek na materiały... Może czas jakieś kupić? ;) #materiałoholiczka  
Na pewno każda szyjąca zna to uczucie, kiedy patrzy się na swoje zdobycze i ma się milion pomysłów co z tego uszyć. Oczywiście takie momenty tylko w dobre dni, w pozostałe raczej myślę o tym, że mam albo za dużo materiałów, albo za mało czasu, albo to i to. Więc tak oto sobie leżą i czekają na swój dzień. 
Dołączyłam dziś do grupy na FB "po co to kupiłam" znacie? Polecam, to świetna motywacja żeby zrobić coś w końcu z zalegającymi materiałami i przerobić rzeczy, które leżą na kupce "do przerobienia". 
Moja maszyna, moje cudeńko! Juki DDL 8700 ♥♥♥ Mam ją prawie cały rok już! 
Miała tylko jedną awarię związaną z przewodami, poza tym to sprawuje się bez zarzutu! Uwielbiam na niej szyć. A jak mam się przesiadać na domową to aż tęsknię za moją Juki. Tak, to jest miłość! 
Mój magiczny regał z dodatkami, gazetami i szablonami. Mam tam wszystkie małe cudeńka posegregowane w odpowiednie pudełka, przegródki, kartoniki i podpisane nawet. Tak, lubię mieć tam porządek i szybko znajdywać to czego akurat szukam :) Najbardziej lubię pudełko z koronkami, czy to z metra, czy w małym kawałku czy jako aplikacja... Uwielbiam koronki :)  Guziki też mają swoje miejsce. Podzielone na płaskie i na stopce, potem na kolory, chociaż co jakiś czas muszę od nowa układać bo w szale tworzenia często magicznie przeskakują w nie swojego pudełka... 
Jak podoba Wam się moje miejsce pracy? A może kogoś zainspirowałam do stworzenia sobie takiego miejsca?? :)
---------------------------
Wpadaj tutaj, by być na bieżąco:
facebook/instagram/pinterest/snap-faucia006

Do następnego!
Faustyna

CZYTAJ DALEJ
10 marca 2017

Słodko, różowo, cukierkowo.

Po raz drugi sesję z Martyną zrobiłyśmy w bardzo fajnym miejscu w Kartuzach. SŁODKA AKADEMIA- miejsce pełne kolorów, słodyczy oraz pasji z jaką właścicielka tworzy wszystkie słodkości. 
Tym razem postawiłam na malinową spódnicę, która jest jedną z moich ulubionych i w dodatku sama ją uszyłam! Taką samą możecie wygrać w moim konkursie na FB (link na dole), będzie na wasze wymiary i z materiału jakiego chcecie! Chętne? Zapraszam :)
Idealnie zgrałam się z kolorem ściany, która posłużyła za tło. Nawet krzesło było w podobnym kolorze. Mega dawka kolorów! Całość zrównoważyłam jasnymi rajstopami, pudrową bluzką i beżowymi szpilkami. 
Jak Wam się podoba? 
CZYTAJ DALEJ
6 marca 2017

Uszyłam płaszcz w jodełkę

Kolejny płaszcz za mną! 
Ależ się rozpędziłam. Niedawno był pierwszy, teraz drugi, a trzeci już jest w połowie pracy :)
CZYTAJ DALEJ
3 marca 2017

Wiosna w pastelowych kolorach

Nie mam pojęcia dlaczego ta sesja pojawia się dopiero teraz, tak późno, po dwóch miesiącach. Ale jest i wpasowała się nawet w czas jeśli chodzi o kolorystykę. 
Pastele! Tak, to zdecydowanie kolory idealne na wiosnę. Ja bardzo je lubię i mam ich trochę w swojej szafie. Moje ulubione to pudrowy róż i jasny błękit, czyli dokładnie to co w dzisiejszej stylizacji.
CZYTAJ DALEJ
27 lutego 2017

Uszyłam pierwszy płaszcz!

Jedna z najtrudniejszych rzeczy do uszycia, wymaga czasu, dobrej techniki i cierpliwości. W moim przypadku wymagał także znajomości konstrukcji, ponieważ szablony stworzyłam sama. 
Pierwszy nie jest najlepszy, ale jest dobrą lekcją, otwarciem się na trudniejsze projekty i zrealizowanym wyzwaniem
Uszyłam pierwszy płaszcz, a w dodatku męski!
CZYTAJ DALEJ
24 lutego 2017

Tunika jak malowana

Udało mi się zdobyć świetny panel w niezwykłe kwiaty, które wyglądają jak namalowane na materiale. Piękne! To była miłość od pierwszego wejrzenia, zwłaszcza, że to moja pierwsza przygoda z panelem. Pomysł miałam od razu- tunika. Bo na bluzkę to szkoda obcinać połowy panelu, a na sukienkę był za krótki. I tak powstała taka tunika dla mojej mamy :)  Fajne uczucie, kiedy można własnoręcznie wykonać prezent dla bliskich, polecam! 

Skorzystałam z szablonów z Burdy nr 1/2016
CZYTAJ DALEJ
20 lutego 2017

Zielona spódnica z welurem

Pamiętacie zieloną spódnicę, którą uszyłam z resztek bardzo fajnego materiału z zielonej sukienki.
Uwielbiam ten kolor! Jeden z moich ulubionych zaraz po chabrowym i burgundowym. Moja magiczna trójka. 
CZYTAJ DALEJ
14 lutego 2017

Czerwona sukienka na walentynki

Żeby nie było, że żyję na innej planecie albo nie posiadam kalendarza to wplatam dziś szycie z pasującego do dzisiejszego dnia materiału. Kolor czerwony, to jest to! Podobno należy do odważnych kobiet, podobno tylko na ważniejsze okazje, kojarzy się z Walentynkami albo studniówką. Może są takie kobiety, które noszą go na co dzień? Ja noszę go tak--> KLIK, a Wy? :) 
Jakoś szczególnie nie świętuję tego dnia, właściwie wcale. Dzień miłości powinien być codziennie, a nie tylko raz w roku. Ale jeśli świętujesz, planujesz coś wyjątkowego na ten dzień to sukienka z dzisiejszego wpisu z pewnością byłaby idealna na taka okazję. 
CZYTAJ DALEJ
9 lutego 2017

Jak pokochać golf? Uszyć go sobie

Miałam fazę w życiu kiedy to wyrzuciłam z szafy wszystkie golfy i półgolfy... Bo że niby źle w nich wyglądam, niewygodnie się ubiera itp...
Ale teraz mam fazę, że się do nich powoli przekonuje. Chciałam mieć jakiś ładny, od którego zaczęłabym z nimi przygodę. Miał być szary, ale wyszedł jednak bordo. I żeby nie było nudno to plecy zapinane na guziki.

Właśnie, guziki. To były pierwsze dziurki wykonane na nowej maszynie Singer, którą w sumie w tym celu kupiłam. Udały się, chociaż przyznam, że musiałam kilka razy czytać instrukcję i próbować na skrawkach materiału. 

I powstał golf! Jak podoba się Wam mój nowy "uszytek"? 

Uszyłam, ubrałam i polubiłam. Guziki fajnie podkreślają linię pleców, a kolor bardzo mi się podoba. Z pewnością nie jest to ostatni golf, który sobie uszyję. Teraz może przyjdzie czas na bardziej klasyczny- szary lub czarny. A może jasny, taki na wiosnę??? Kto wie co znowu wymyślę :)
Kapelusz-vintage
Sweter-second hand
Golf-hand made
Spódnica-H&M
Torba-vintage


Wpadaj tutaj, by być na bieżąco:
facebook/instagram/pinterest/snap-faucia006

Do następnego,
Faustyna
♥♥♥
CZYTAJ DALEJ
6 lutego 2017

Graficzna spódnica

Spódnica miała być zwyczajna, cała czarna, klasyczna i do wszystkiego. 
Ale wena artystyczna zrobiła swoje i powstała czarna z graficzną wstawką z przodu i wypustkami w szwach z tyłu. Pamiętacie jak ją szyłam? ---> KLIK
Czarna spódnica z czarno białym wzorem na wstawce pasuje do każdego koloru. Byle tylko nie było ich w stylizacji za dużo. Ja dobrałam jedną z moich ulubionych bluzek koszulowych w pięknym, chabrowym kolorze. Do tego klasyczne szpilki i zestaw gotowy. 

Jak podoba się Wam taka spódnica? Ubrałybyście? :)
Spódnica-hand made
Bluzka-Atmosphere

Dziś zdjęciowy minimalizm. Cztery zdjęcia, a nie ok 10. Jednak wydaje mi się, że pokazują wszystko na czym mi zależało. 

Wpadaj tutaj, by być na bieżąco:
facebook/instagram/pinterest/snap-faucia006

Do następnego,
Faustyna
CZYTAJ DALEJ
TOP